|
Sport moim życiem | |
| aktualizacja 8.1.2010 | |
| GALERIA ZDJĘĆ Wizytówka i Sukcesy Wolontariat O moim bieganiu Wyniki sportowe Obuwie biegowe Regulamin THE LONG RUN Etapy mojego biegu Wybitna Biegaczka Hobby: Radiokomunikacja NAPISZ DO MNIE |
Bieganie Zaczynałem tak jak każdy biegacz, od małych odległości tyle, że jeździłem jeszcze rowerem, co pomagało mi budować dobrą kondycję fizyczną. I byłem na tyle konsekwentny by regularnie trenować niezależnie od pogody za oknem. Zawsze jadłem więcej warzyw i owoców a mniej mięsa, frytek, hamburgerów i tym podobnych rzeczy obrastających w ciężkostrawny tłuszcz. Na nikim się nie wzorowałem gdyż wiem, że nie należy zazdrościć innym lepszego życia gdyż to od nas samych zależy jak ono będzie wyglądać. To, co mogę doradzić ze swojej strony to, aby NIGDY! się nie poddawać!. Moja ogromna pasja to rzecz jasna radiokomunikacja wojskowa, ale ten dział nie jest temu poświęcony. Piszę jednak o tym gdyż, gdy robi się to, co się lubi czas płynie przyjemniej a co najważniejsze efekty pracy są większe. Wiadomo – nikt nie zmusza.
Nie zamierzam ukrywać, mam wysokie predyspozycje do ciężkiego wysiłku fizycznego, o czym dowiedziałem się podczas rutynowych badań lekarskich. Wiem, dla lekarzy było trudno to zrozumieć i zastosowali pomiar pracy serca metodą Holtera by w długim czasie zorientować, dlaczego nie męczę się, gdy biegam w trudnych warunkach. Diagnoza była oczywista – Niska akcja serca i niskie ciśnienie stanowi u mnie wariant normy, dzięki któremu mam wysokie szanse na dobre wyniki w sporcie. Jednak jak każdy wie – bez pracy nie ma kołaczy i wtedy byłem zbyt młody by umiejętnie to wykorzystać. Wręcz zapomniałem o tych badaniach, ale nie przestałem biegać. Wiem, każdy chciałby wiedzieć, dlaczego biegam tak wiele.. Cóż, służba wojskowa odegrała wiele. Nie należy jednak mówić, że to dzięki niej. Dla mnie bieganie jest za proste – brzmi dziwnie, – ale wtedy natknąłem się na Barbarę Szlachetkę. Jej życie i miejsca a raczej warunki, w jakich biegała bardzo mi zaimponowało. Nie naśladowałem jej, ponieważ już wiele sam zrobiłem i ona utwierdziła mnie w przekonaniu, że pomimo wielu trudności należy walczyć do samego końca. Kiedyś nie przykładałem wagi do wyników gdyż dla mnie nie było to najważniejsze, radość i relaks na trasie wystarczało mi w zupełności. Każdy, kto choć raz mnie widział na trasie wie, że nie widać po mnie zmęczenia, przeciwnie, dla mnie jest to zabawa i o to chodzi. Ale w swoim życiu spotyka się ludzi, którzy mają własny bagaż doświadczeń i po rozmowie uznałem, że może najlepszy to nie chcę być, ale dobrze by było poprawić swoje czasy. I mnie na to stać. W niedługim okresie czasu moja kondycja znacznie wzrosła, o czym dowiedziałem się wprost od innych. Wiem, nie można dostosowywać tempa do innych tylko, że mi to nie robiło problemu i dnia pewnego po rannym treningu
Nie mam specjalnych treningów – po prostu – biegam codziennie. Wielu może dziwić, że mój organizm szybko się regeneruje i zawsze mam ochotę na więcej – mam do tego predyspozycje zdrowotne, o których pisałem. Marzenia? Oczywiście – zawsze chciałem zaliczyć ultra długi bieg by poznać swoje granice. Na ogół impreza oficjalna tego typu to droga inwestycja, więc jak znam siebie zorganizuję sobie ją sam na wzór filmu, – The Long Run. Obecnie chciałbym pokonać zaplanowane przez siebie starty, których jest dużo. Istotna kwestia to pieniądze i to one będą wyznacznikiem, kiedy powiedzieć dość. Druga idąca w parze z pierwszą to sposób jak będę biegał. Ogromne znacznie stanowią dla mnie buty i są one właściwie wybrane. Dziękuję firmie DEMAR z Częstochowy. Osobiście będę się starał by nikogo, kto na mnie liczy nie zawieść. Nie zapominam także o tych, którzy choćby w ułamku procenta pomogli mi urzeczywistnić moje marzenia.
Trening
Trening mój polega na regularnych wybieganiach średnio 20 KM rano oraz wieczorem. Rozpoczynam go od cwiczeń rozciągających, następnie przechodzę do biegu, po skończonym joggingu zatrzymuję się stopniowo. Mam zasadę iż powyżej godziny biorę obowiązkowo ponad 3 litry wody celem uzupełniania niedoborów w organiźmie. Miejsce rozbiegania jest leśne, z duża ilością podbiegów co przekłada się na większy wysiłek który lubię pokonywać. Nie oszczędzam na obuwiu ponieważ uszkodzenie "achillesa" może spowodować pożegnanie się z bieganiem raz na zawsze a ceny sprzętu wcale nie są wielkie jak to się wielu wydaje i kupują obuwie z supermarketu. Sam swój pierwszy maraton tak biegłem i wiem jak się później długo wraca do formy. Odzież oddychająca i obowiązkowo kremy z filtrem (nawet przy braku słońca) oraz okulary + czapka. Niby niewiele ale ułatwia pracę i przyjemność jest wielka gdy na kolejnej imprezie otrzymuje się medal. |
| Copyright ©2010 by GREG | |